Na zdrowie! Przychodzi baba do lekarza. I facet też przychodzi. Nawet dzieci przychodzą, ale ja nie. Nie chodzę do lekarza, bo i po co? Na moje zdrowie właściwie nie mogłem narzekać. W porównaniu z moimi znajomymi miałem wrażenie, że zaskakująco mało choruję. Kiedy już się trafiło, to najczęściej wystarczyło, żebym wziął Gripex, dwa dni poleżał... Czytaj dalej →
